Ostatnie Wpisy

Na wysokich cytatach...

Autor: mjakmilosc-1 | Kategorie:
Tagi: ludzie, miłość, życie
15. czerwca 2011 11:45:00

               A teraz troszkę pogodniej. Rzuciło mi sie w oczy, że temat miłości to wcale nie takiż znowu banał. Ludzie lubią rozmawiać o miłości. Ludzie rozmawiają o miłości, Piszą wiersze, komponują liściki, wypowiadają się na forach internetowych, tworzą pamiętniki miłosne, gromadzą cytaty. Właśnie parę takich cytacików ostatnio wyrwałam i przekazuję dalej (z małym komentarzem od autorki bloga, rzecz jasna). Miłej lekturki


kobieta jest naiwna, myśli, że jak ofiaruje wszystko to dostanie jeszcze więcej - podoba mi się ten cytat, prosty, ale stwierdza fakt. To szczera prawda o kobiecej naturze. Sama jestem przedstawicielką płci pięknej, więc coś o tym wiem. Nadgorliwość w ovbdarowywaniu kogoś miłością jest typowe dla większości kobiet i niestety zgubne w jej relacjach z przedstawicielami płci męskiej. Polecam to przemyśleć, zwłaszcza paniom.     

      

 

 



Gdzieś w poszukiwaniach szczęścia, nieraz gubimy cząstkę siebie - to również prawda, dążenie do szczęścia nie zawsze idzie w parze z realizowaniem samego siebie.

                                        

 Już samo poświęcenie dla miłości zakłada oddanie części nas samych. Taka jest zasada szczęśliwego związku: oddajemy część siebie, dostajemy część kogoś innego. Proste i przyjemne.

Tyle razy powtarzałam "Nie kocham Go", że gdzieś po drodze zgubiłam "Nie" - fajne, błskotliwe i typowo kobiece. Podoba mi się.

"ze szczęściem jest jak z sikaniem w majtki:wszyscy to widzą, ale tylko ty czujesz ciepło." Konia z rzędem temu, kto mi ten beznadziejny aczkolwiek zaskakujący cytat wyjaśni. Amoże znajdzie się ktoś, komu się on podoba?

"Stwórzmy własny zbieg okoliczności, co ty na to?"- bardzo fajne. Wyciągnięte z języka codziennego, ubrane w poetycki obraz miłości. Dla mnie Bomba.

"Zatrzymać się na chwilę, by spojrzeć na siebie jego wzrokiem ..." - piękne i bardzo głębokie, z odrobiną smutku. Kiedy cierpimy z miłości, najbardziej boli obojętność ukochanego. Przepiękny cytat. Jeden z najpiękniejszych, jaki dotychczas słyszałam.

                 

Cytatów jest znacznie więcej, ale inne przytoczę je później.

 

 

 

Jak oswoić miłość?

Autor: mjakmilosc-1 | Kategorie:
Tagi: ludzie, miłość
14. czerwca 2011 14:15:00

     Nie nie bawię się w żaden poradnik miłosny. Właściwie jestem chyba ostatnią osobą, która się do tego nadaje. Mam jednak - ja zawsze zresztą - pewne spostrzeżenia, z którymi chętnie podzielę się z ludźmi, którzy rzeczy prostych i banalnych zdają się nie zauważać, a czasem przecież warto.
   

                                                                            

                                  Ludzie nie radzą sobie z miłością...

 

Otóż ludzie nie radzą sobie z miłością. Nie potrafią po pierwsze jej dostrzec, po drugie rozpoznać, po trzecie zaakceptować, po czwarte docenić. Oto cały problem współczesnego człowieka. Mianowicie całkowite, niewybaczalne i żenujące mijanie się z miłością na całej linii jej skomplikowanego bytu. Taka na przykład przykładowa para z drugiego piętra. Ona go kocha, on ją, a kłócą się, jakby im kto za to płacił. Związek bardzo namiętny ale burzliwy zarazem. I tak czubią się i rozchodzą i znowu schodzą i potem rozchodzą. Regularnie wyrzucają swoje rzeczy za drzwi lub przez okno,a na podwórku rozlegają się ich krzyki i najgorsze z możliwych gróźb.

           

               
   

         Albo inny przykład. Pan, któremu od sukcesu w pracy poprzewracało się w głowie i już czwarty tydzień zastanawia się jak przerwać swój romans z sekretarką. Przecież taki gość nie docenia ani miłości, jaką darzy go żona, ani jaką darzy go kochanka. Ma jej za dużo. Od nadmiaru miłości dostaje się kota. A taki kot porafi przecież porządnego bałaganu narobić.
    Miłość ma dziwaczne działanie. Jej siła wzrasta wraz obojętnością partnera, bo najczęściej pragniemy tego, czego mieć nie możemy i gdyby się tak dobrze zastanowić,to właśnie stanowi najwięszy defekt ludzkej natury.

 

 

 

    lovs   lovs   

Za starzy na miłość?

Autor: mjakmilosc-1 | Kategorie:
Tagi: ludzie, miłość
08. czerwca 2011 10:10:00

Łatwo jest się zakochać, kiedy jest się bardzo młodym. Nasz umysł i ciało, kierowane hormonami reaguje bardzo szybko na kontakt z właściwą dla nas osobą. Dlatego już podczas pierwszego spotkania czasami mamy wrażenie, że właśnie spotkaliśmy miłość na całe życie. Niestety postawa taka z czasem ulega zmianie i już na przykład po trzydziestce, nie tylko trudniej jest się zakochać, ale i my sami jesteśmy o wiele bardziej wymający.


    Różnica między myśleniem nastolatki, a dojrzałej kobiety polega na tym, że ta druga jest bardziej świadoma tego, czego w życiu pragnie. Z tego właśnie powodu nie zadowoli się szybko byle czym i zanim zdecyduje się na trwały związek, mocno się zastanowi. Zmieniają się też faktory, według których kobieta wartościuje swojego wybranka. Już nie wystarczy jego czarujący uśmiech, który wywołuje motyle w brzuchu i nie wystarczy jego poczucie humoru. Dojrzała kobieta będzie spoglądała na faceta jak na potencjalnego męża i ojca swoich dzieci, będzie więc szukała ideału. A że ideałów nie ma, wiemy wszyscy, dlatego kobiecie z mocno już ugruntowanymi przekonaniami i wysokimi wymaganiami trudno będzie kogoś znaleźć. Dowodem na to może być liczba związków małżeńskich zawartych przez ludzi wiekiem powyżej trzydziestu lat.


    Statystyki statystykami, oczywiste jest również to, że naturalną rzeczą jest zawieranie związku w wieku między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia. Niemniej jednak warto jest zauważyć, że związki zawarte nieco później są zwykle bardziej udane i trwalsze, bo zakładane z większą świadomością. Biorąc zaś pod uwagę liczbę rozwodów w ostatnich latach, warto się nad tym zastanowić.

 

Oddajcie nam miłość

Autor: mjakmilosc-1 | Kategorie:
Tagi: ludzie, miłość
01. czerwca 2011 14:52:00

Ludzie w związkach trwających dłużej jak cztery lata w większości przestają się kochać i pożądać. Czy istnieje jakieś racjonalne uzasadnienie takiego stanu rzeczy i możliwość odepchnięcia od naszego związku widma monotonii, nudy a może i nawet rozpadu? Oczywiście. Trzeba jednak zrozumieć w czym tkwi tak zwany problem. Oto on.


    Ogólnie rzecz biorąc nie kochamy, bo nie mamy na to siły. Statystyczny Polak pracuje minimum osiem godzin dziennie, a małżeństwa, w których tylko głowa rodziny pracuje, by żona mogła spokojnie zająć się domem i dziećmi należą w Polsce do rzadkości. Nasza praca na dodatek jest nie tylko ciężka, ale najczęściej również bardzo stresująca. To właśnie stres odpowiedzialny jest za nasz notoryczmny brak energii. Nic dziwnego, że po powrocie z pracy partnerzy mają ochotę co najwyżej zjeść kolację, zerknąć w telewizor, i zapomnieć przy tym o całym świecie. Do łóżka kładą się zmęczeni, często też już zestresowani myślą o obowiązkach dnia następnego. Na romantyzm, miłość, czy szaleństwo we dwoje nie ma ani czasu, ani siły ani - niestety - ochoty.


    Ciśnie mi się swoisty apel na pióro: kochana władzo naszego państwa, naszego świata i takich tam. Oddajcie nam czas na miłość, oddajcie nam jej sens, oddajcie nam normalne warunki, w których nie zapomina się o ludzkich potrzebach. Oddajcie nam spokój, którego potrzeba, by cieszyć się drugą osobą. Pozwólcie nam być na powrót ludźmi.

 

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

m-o-n-i-a | tynaaa | solei | okaleczona | loralaj | Mailing